Obecnie pedagodzy dzielą się na tych, którzy są zwolennikami internetowych kursów, zwanych potocznie, w sumie to nie wiadomo czemu „interaktywnymi”, oraz przede wszystkim (są oni chyba w większości) na przeciwników takich metod. Dzieje się tak chyba dlatego, że pedagodzy po prostu boją się o swój własny los, czyli o to, że kiedyś maszyny zupełnie już zastąpią ludzi w procesie edukacji, a tego przecież nikt by nie chciał. Tymczasem jeszcze daleka droga do takiej sytuacji, zatem wciąż króluje nam angielski dla dzieci online, który nie tylko kształci, nie tylko bawi, ale przede wszystkim zajmuje dziecko na jakiś czas w domu, przez co nie trzeba się nim zajmować. Każdy rodzic, który w szczególności samodzielnie wychowuje dziecko, doceni takie chwile odpoczynku. A czemu z tego nie korzystać, jeśli jest to rzecz dobra również dla samego dziecka. No i lepiej, aby przy komputerze nasz ulubiony potomek uczył się języka obcego, a nie grał w jakieś głupie gry i zabawy, który nie sposób pojąć i które nie mają raczej za cel kształtowanie właściwych postaw społecznych (patrz wszelkiego rodzaju tak zwane „strzelanki”). Niekiedy jednak przeradza się to w niezbyt dobrą sytuację, w której anglomaniacy dla dzieci przejmują główną rolę.

Author:
ania
Time:
Saturday, January 23rd, 2010 at 8:05 pm
Category:
Angielski dla dzieci
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation:

Comments are closed.